“Czy tacy ludzie naprawdę istnieją? Tacy, którzy mieszkają nad morzem, mają własne, przytulne mieszkania, a każdy dzień zaczynają od śniadania? Ludzie, którym chce się codziennie dobrze wyglądać, którzy w drodze do pracy wstępują po pachnącą kawę? Mają pracę, którą lubią, która nie jest stresem, a przyjemnym wyzwaniem? Wychodzą z niej o 16, a gdy chcą wziąć urlop to po prostu o tym mówią, z uśmiechem? Ludzie, którzy po pracy idą na siłownię, do kina, spotykają się z przyjaciółmi, mają czas na słuchanie muzyki? Wieczorem nigdy nie są na tyle zmęczeni, by pominąć demakijaż, kładą się w czystej pościeli, a zamiast telefonu czytają rozdział książki przed snem? Zasypiają spokojnie, nie martwią się chorobami, nie myślą o śmierci i o tym, że jutro będzie takie samo jak wczoraj. ”
“Błędne koła istnieją, bo strasznie trudno je przerwać. Wymaga to wytrzymania olbrzymiego bólu i odwagi, by odrzucić utarty wzorzec. Czasami wydaje się, że łatwiej byłoby dalej trwać w błędnym kole, niż zmierzyć się ze strachem i skoczyć, ryzykując, że nie wyląduje się na nogach.”
“Chciałabym ci zdradzić pewien mały sekret. Znają go ci, którzy przeżyli największe tragedie, a podejrzewam, że znasz go także i ty: słońce zawsze wschodzi. Zawsze. Słońce wschodzi, gdy matki tracą dzieci, gdy mężczyźni tracą żony, gdy kraje pustoszy wojna. Słońce wschodzi, choćbyśmy przeżywali nie wiem jaki ból i cierpienie. Nawet jeśli jesteśmy absolutnie przekonani, że to koniec świata, nazajutrz słońce wzejdzie i tak. Nie należy więc oceniać miłości po tym, czy słońce wschodzi, czy nie. Dla słońca nie liczy się miłość. Dla słońca liczy się tylko wschodzenie.”