You are at the newest post. Click here
to check if anything new just came in.
July172019
“Nie umieliśmy jednak ujawnić przed sobą, okazać własnego człowieczeństwa, bo ono było tak strasznie pijane. Bo ono było tak strasznie……nawet nie pijane, bo przecież problemem alkoholizmu nie jest picie tylko nieuczciwość wobec samego siebie.”
“No, wiem, że jestem trzeźwym alkoholikiem. Wiem, ze jestem człowiekiem bardzo emocjonalnym, sentymentalnym, uczuciowym, który całe życie tej uczuciowości tak strasznie się bał, że przykrywał ją racjonalnością. W ten sposób, że zostałem profesorem i mówiłem bardzo dużo o sprawach różnych, o wielu rzeczach, byle tylko nie dociec własnych uczuć i nie dostać się do nich. Ale jakiś czas temu dokopałem się do tych pokładów, polubiłem je. I lubię nawet tę swoja uczuciowość, wrażliwość – nie wstydzę się jej. Nie wstydzę się zapłakać. Jakby Pani mnie zapytała 25-30 lat temu: „Kim jestem?”, powiedziałbym, że jestem dziennikarzem, pisarzem, wykładowcą…. A dzisiaj robię bardzo dużo rzeczy, ale dla mojej tożsamości one są w gruncie rzeczy drugorzędne. ”
“To był chyba ’91 albo ’92 rok. To już było, kiedy sobie uświadomiłem, jak to działa rzeczywiście czyli już byłem 8-9 lat trzeźwy, już byłem dosyć rozwinięty. Już może emocjonalne miałem 14-15 lat, a nie 6-7 czyli jak w czasie, gdy przestawałem pić. Miałem wówczas prawie 50 lat. ”
“Nie jest prawdą, że alkohol jest samym złem. Jakby był samym złem, to nikt by się od tego nie uzależniał. Alkohol jest lekarstwem dla ludzi, którzy nie potrafią sobie radzić z własnymi uczuciami, których organizm być może produkuje mniej endorfin, którzy byli czymś strasznym dotknięci. Tylko to lekarstwo jest jednocześnie trucizną.”
“Nie ma żadnej możliwości, by sprawdzić, która decyzja jest lepsza, bo nie istnieje możliwość porównania. Człowiek przeżywa wszystko po raz pierwszy i bez przygotowania”
“Jedna z ważniejszych sztuk życia - to nauczyć się pewne rzeczy akceptować, nie potrafiąc i nie mając możliwości ich zrozumieć. Pozbyć się oczekiwań i szanować czyjś wybór.”
“Dla mnie wyznacznikiem pewnego pułapu, jakości czy klasy sztuki jest moment, w którym czytając, oglądając czy słuchając czegoś, mam dojmujące i jaskrawe uczucie, że ktoś sformułował coś, co przeżyłem albo o czym pomyślałem. Sformułował dokładnie tak samo, tylko przy pomocy lepszego zdania, piękniejszego układu plastycznego albo lepszej kompozycji dźwięków, niż ja sobie kiedykolwiek mogłem wyobrazić. Bywa, że na chwileczkę dał mi poczucie piękna czy szczęścia. Jeżeli to znajduję w literaturze, to jest to dla mnie wielka literatura, jeżeli w kinie, to jest to dla mnie wielkie kino. Kiedy czytasz wielką literaturę, to na którejś stronie znajdujesz zdanie, które – wydaje Ci się – kiedyś sama powiedziałaś albo usłyszałaś. To jest opis albo obraz, który Ciebie głęboko dotyczy, głęboko dotyka i jest Twoim obrazem. Na tym polega wielka literatura. Co chwila odnajdujesz siebie albo kogoś zupełnie innego wprawdzie, ale myślącego tak jak Ty, widzącego to, co Ty kiedyś zobaczyłaś. Na tym polega wielka literatura, na tym samym wielkie kino. Na chwileczkę znajdujesz tam siebie.”
“- Mnie się nadal wydaje, że to "prawdziwe życie" dopiero ma nadejść.
- Tak, jasne, kiedy jesteśmy młodzi, wydaje nam się, że
przeżywamy ciągle wstęp do życia. Mamy 20 lat, 30 i myślimy: "Prawdziwe
to dopiero się zacznie". Przebiegamy przez te progi, czekając na jakiś
przełom, a to, co jest teraz...
- Jest nieważne.
- Jest czekaniem. Zmartwię panią. Ta choroba nie mija. Wciąż się
myśli: "Zaraz, już zaraz zacznę żyć". Już, już, jeszcze jeden tekst
napiszę, jedne zajęcia poprowadzę i zaczynam żyć.”
— Marek Bieńczycki w rozmowie z Magdaleną Kicińską, "Mieszkam w Republice Nie Tutaj", Wyborcza.pl Magazyn 14.03.15
“Nie jestem selfcoachingującym się buddą na chmurce, który mówi sobie: osiągnij wewnętrzny spokój. Raczej powtarzam sobie: odpierdol się od siebie, starasz się najlepiej, jak potrafisz.”
— Małgorzata Halber w magazynie "Wysokie Obcasy", 7 marca 2015 r.