- monthly subscription or
- cancelable any time
"Tell the chef, the beer is on me."
“ Życie jest zabawne, prawda? Kiedy już myślisz, że wszystko sobie poukładałeś, kiedy zaczynasz snuć plany i cieszyć się tym, że nareszcie wiesz, w którym kierunku zmierzasz, ścieżki stają się kręte, drogowskazy znikają, wiatr zaczyna wiać we wszystkie strony świata, północ staje się południem, wschód zachodem i kompletnie się gubisz. Tak łatwo jest się zgubić. ”— Cecelia Ahern
“ Poczucie wartości to nie podziw ani zachwyt. Poczucie wartości to właśnie wiara w siebie. Nie, że wszystko umiemy i robimy świetnie, lecz że ze wszystkim sobie poradzimy. Nawet, gdyby tym „wszystkim” bywało niekiedy odstąpienie od zamiaru, zmiana planów, akceptacja niepowodzenia, skrucha za popełnioną niegodziwość, naprawienie win lub zwyczajne rozpoczęcie od nowa. Czymkolwiek to „nowe” miałoby być. ”— Ewa Woydyłło, “Powtórka z matury”
“ Życie nie porusza się prostymi drogami. Otrzymujemy mnóstwo szans, by zacząć od początku - o ile naprawdę ich szukamy. ”— Teri Hatcher
“ Odwaga to nie brak strachu, lecz świadomość, że coś jest ważniejsze niż strach. Odważni nie żyją wiecznie, lecz ostrożni nie żyją wcale... ”— I.
“ Człowiek napotkawszy przeszkodę, której nie może zniszczyć - zaczyna niszczyć samego siebie. ”— Ryszard Kapuściński
“ Najbardziej upokarzające - to gardzić samym sobą. ”— Dorota Terakowska – Ono
“ Nie odkładaj trudnych decyzji na jutro, nawet jeśli wiesz, że przyniosą ból. Jutro nie sprawi, że będzie łatwiej. Sprawi, że będziesz sparaliżowany strachem jeden dzień dłużej. ”— Charlotte Nieszyn Jasińska
“ Kobiety od przystojnych mężczyzn wolą zdecydowanych. ”— Pokolenie Ikea
“— http://pokolenieikea.com/2014/12/19/jak-uwiesc-kobiete-w-wielkim-miescie/Kiedyś kumpela wysłała zdjęcie swoich cycków swojemu facetowi. Zadzwonił do niej od razu z pytaniem czy wszystko ok. i czy przypadkiem nie jest chora.
Była niemile zaskoczona.
- A wysyłałaś mu wcześniej takie zdjęcia? – zapytałem.
- Nie – odpowiedziała.
A znają się osiem lat.
- To czego oczekiwałaś?
My, ludzie mamy totalnie zjebany rytuał kopulacji. Wiecie te wszystkie reguły i reguliki.
Po pierwszym spotkaniu musisz odczekać trzy dni, aby zadzwonić.
Sranie w banie, jeśli kobieta mi się naprawdę podoba mogę do niej zadzwonić trzy minuty po zakończeniu spotkania, i powiedzieć, że jestem na nią napalony jak komornik na szafę. I wiecie co? Jej się to strasznie spodoba.
Jeśli chcesz aby on się z tobą związał – nie możesz mu dać na pierwszej randce, bo nie będzie cię szanował i się nie zaangażuje.
Kiedyś znajoma poszła do łóżka po pijaku z żonatym facetem, którego spotkała pierwszy raz wżyciu. Czyli mamy hedonizm i pogoń za seksem. Przyjechał do niej, do jej mieszkania na warszawskim Mokotowie kupionego na kredyt rzecz jasna. Przeleciał ją tak że się ściany trzęsły przy tej lampie i materacu z Ikeii. A później ona obudziła się o piątej z bólem istnienia. Pokręciła po mieszkaniu, obudziła go o szóstej i powiedziała: musisz już iść. Czyli mamy zasady i pragnienie wolności. Co on jej odpowiedział? Ale ja mieszkam w Piasecznie!
Wrócił więc na piechotę do tego swojego Piaseczna, do żony i dzieci a to pod Warszawą. I co? Zwariował dla niej. Bo go odrzuciła. I z całą pewnością, był od razu pełen szacunku.
Jeśli chodzi o nawiązanie znajomości między kobietą a mężczyzną są pewne standardy, które mimo lat się nie zmieniają. Jest żelazna trójca: Randka. Kolacja, Spacer. A jeżeli było miło dochodzi do tego punkt czwarty: buzi.
To owszem zaskakujące, że tak proste rzeczy przychodzą nam z takim trudem. Wysłać sms’a. Uśmiechnąć się. Powiedzieć: podobasz mi się. Jesteś piękna. Zadziwia mnie ile godzin ludzie potrafią spędzić na chodzeniu wokół telefonu, aby tylko zastanowić się czy warto kogoś zaprosić na spotkanie, z którego coś może wyjść a może nie.
Znam facetów, którzy są w stanie od ręki wyjaśnić na czym polega problem przesunięcia sofy Leo Mosera. Albo są milczącymi barczystymi, brunetami, którzy biegają po parku z psem i potrafią przy pomocy zapałek i kilku gwoździ naprawić dajmy na to silnik od fiata 126 p. Zadziwiającym trafem większość tych kolesi, kiedy przychodzi do spotkania twarzą w twarz z kobietą, która im się podoba pocą się i tracą 80 proc. intelektu.
Widzieliście kiedyś spoconego lisa albo królika na widok lisicy/królicy z którą chce zawrzeć bliższy kontakt?
Jakoś mi się kurwa nie wydaje.
Problemem większości mężczyzn jest strach i brak wyobraźni. Brak spontaniczności. Nieliczni potrafią zrobić tak jak mój kumpel, który przez godzinę ścigał swoją kobietę aby ją przeprosić. Dopadł ją w pociągu na dworcu Warszawa Centralna, minutę przed odjazdem. Wbił się do wagonu. Wręczył bukiet róż w przedziale i wysiadł na Zachodniej. Większość kobiet które mijał miała nadzieję, że te kwiaty będą dla niej.
Pewne gesty czynią różnicę. Nie oceniaj mnie swoimi kryteriami jeśli jesteś pełen strachu przed wyimaginowanymi konsekwencjami. Ale o tym też już wam pisałem.
Faceci często pytają mnie co działa na kobiety. I oczywiście są takie rzeczy.
Kobiety owszem są praktyczne, ale są też romantyczkami. Dlatego być może tak bardzo spodobała się im historia Ruskiej Blondyny aka Natalii w „Pokoleniu Ikea Kobiety”. Patrzyłem na nią przez okno w swoim mieszkaniu przez kilka tygodni. Ona wiedziała, że ją obserwuję. Pozowała. A później po jej urodzinowej imprezie kupiłem jej na Allegro biały szlafrok od Victoria’s Secret.
„Z kretyńskim różowym napisem z tyłu. Niestety, nie było bez napisów. Za to kończył się w połowie uda i miał spory dekolt. Dobrze ulokowane 50 dolców. Dołączyłem kartkę: Załóż, bo się przeziębisz. I wrzuciłem do jej skrzynki pocztowej.
Dwa dni później zobaczyłem Zimną Blondynę, jak ostentacyjnie wyjmuje z torebki lornetkę, kładzie ją na parapecie, a cycek niby to przypadkiem wyskakuje jej zza szlafroka. Tego, którego jej podesłałem, rzecz jasna.”
Wiem, że kobiety podnieca mężczyzna, który dobrze pachnie. Po prostu. Kobieta może wybaczyć facetowi że jest gruby. Ale nie wybaczy mu, że śmierdzi.
Kobiety lubią gdy mężczyzna nie jest skąpy. Gdy potrafi na pierwszym, drugim czy trzecim spotkaniu zapłacić za jej taksówkę do domu. Po prostu otworzy drzwi od strony kierowcy. Zapyta ile będzie kosztował kurs. Po czym wręczć kierowcy banknot z nadwyżką i powiedzieć: niech pan zawiezie panią tam gdzie ona prosi.
Kobiety lubią dostawać kosze kwiatów do pracy. Nie chodzi tutaj o badyle i płatki. W ten sposób daje się im coś więcej: zazdrość koleżanek. Każda z nich widząc jak ona idzie korytarzem ciągnąc ze sobą gigantyczny bukiet.
Wreszcie kobiety uwielbiają fuck eye kontakt. Patrzysz jej prosto w oczy. Uśmiechasz się do niej. Później patrzysz na jej usta. Później znów w oczy. Nie spuszczasz wzroku. Wytrzymujesz jeszcze chwilę. Aż do momentu. kiedy ona zacznie się czerwienić.
Tylko, w ogólnym rachunku to wszystko nie ma znaczenia.
Owszem 100 kwiatów do pracy, to piękne wspomnienia, może na lata. Ale faceta poznaje się po tym czy będzie przy Tobie kiedy wasze dziecko będzie miało 40 stopni gorączki.
Kiedy kobieta powie, że jest chora a on będzie tuż obok.
Kiedy wszystko w życiu się pierdoli, a on mówi: zaczynamy od początku.
”
“— http://pokolenieikea.com/2014/12/19/jak-uwiesc-kobiete-w-wielkim-miescie/Kiedyś kumpela wysłała zdjęcie swoich cycków swojemu facetowi. Zadzwonił do niej od razu z pytaniem czy wszystko ok. i czy przypadkiem nie jest chora.
Była niemile zaskoczona.
- A wysyłałaś mu wcześniej takie zdjęcia? – zapytałem.
- Nie – odpowiedziała.
A znają się osiem lat.
- To czego oczekiwałaś?
My, ludzie mamy totalnie zjebany rytuał kopulacji. Wiecie te wszystkie reguły i reguliki.
Po pierwszym spotkaniu musisz odczekać trzy dni, aby zadzwonić.
Sranie w banie, jeśli kobieta mi się naprawdę podoba mogę do niej zadzwonić trzy minuty po zakończeniu spotkania, i powiedzieć, że jestem na nią napalony jak komornik na szafę. I wiecie co? Jej się to strasznie spodoba.
Jeśli chcesz aby on się z tobą związał – nie możesz mu dać na pierwszej randce, bo nie będzie cię szanował i się nie zaangażuje.
Kiedyś znajoma poszła do łóżka po pijaku z żonatym facetem, którego spotkała pierwszy raz wżyciu. Czyli mamy hedonizm i pogoń za seksem. Przyjechał do niej, do jej mieszkania na warszawskim Mokotowie kupionego na kredyt rzecz jasna. Przeleciał ją tak że się ściany trzęsły przy tej lampie i materacu z Ikeii. A później ona obudziła się o piątej z bólem istnienia. Pokręciła po mieszkaniu, obudziła go o szóstej i powiedziała: musisz już iść. Czyli mamy zasady i pragnienie wolności. Co on jej odpowiedział? Ale ja mieszkam w Piasecznie!
Wrócił więc na piechotę do tego swojego Piaseczna, do żony i dzieci a to pod Warszawą. I co? Zwariował dla niej. Bo go odrzuciła. I z całą pewnością, był od razu pełen szacunku.
Jeśli chodzi o nawiązanie znajomości między kobietą a mężczyzną są pewne standardy, które mimo lat się nie zmieniają. Jest żelazna trójca: Randka. Kolacja, Spacer. A jeżeli było miło dochodzi do tego punkt czwarty: buzi.
To owszem zaskakujące, że tak proste rzeczy przychodzą nam z takim trudem. Wysłać sms’a. Uśmiechnąć się. Powiedzieć: podobasz mi się. Jesteś piękna. Zadziwia mnie ile godzin ludzie potrafią spędzić na chodzeniu wokół telefonu, aby tylko zastanowić się czy warto kogoś zaprosić na spotkanie, z którego coś może wyjść a może nie.
Znam facetów, którzy są w stanie od ręki wyjaśnić na czym polega problem przesunięcia sofy Leo Mosera. Albo są milczącymi barczystymi, brunetami, którzy biegają po parku z psem i potrafią przy pomocy zapałek i kilku gwoździ naprawić dajmy na to silnik od fiata 126 p. Zadziwiającym trafem większość tych kolesi, kiedy przychodzi do spotkania twarzą w twarz z kobietą, która im się podoba pocą się i tracą 80 proc. intelektu.
Widzieliście kiedyś spoconego lisa albo królika na widok lisicy/królicy z którą chce zawrzeć bliższy kontakt?
Jakoś mi się kurwa nie wydaje.
Problemem większości mężczyzn jest strach i brak wyobraźni. Brak spontaniczności. Nieliczni potrafią zrobić tak jak mój kumpel, który przez godzinę ścigał swoją kobietę aby ją przeprosić. Dopadł ją w pociągu na dworcu Warszawa Centralna, minutę przed odjazdem. Wbił się do wagonu. Wręczył bukiet róż w przedziale i wysiadł na Zachodniej. Większość kobiet które mijał miała nadzieję, że te kwiaty będą dla niej.
Pewne gesty czynią różnicę. Nie oceniaj mnie swoimi kryteriami jeśli jesteś pełen strachu przed wyimaginowanymi konsekwencjami. Ale o tym też już wam pisałem.
Faceci często pytają mnie co działa na kobiety. I oczywiście są takie rzeczy.
Kobiety owszem są praktyczne, ale są też romantyczkami. Dlatego być może tak bardzo spodobała się im historia Ruskiej Blondyny aka Natalii w „Pokoleniu Ikea Kobiety”. Patrzyłem na nią przez okno w swoim mieszkaniu przez kilka tygodni. Ona wiedziała, że ją obserwuję. Pozowała. A później po jej urodzinowej imprezie kupiłem jej na Allegro biały szlafrok od Victoria’s Secret.
„Z kretyńskim różowym napisem z tyłu. Niestety, nie było bez napisów. Za to kończył się w połowie uda i miał spory dekolt. Dobrze ulokowane 50 dolców. Dołączyłem kartkę: Załóż, bo się przeziębisz. I wrzuciłem do jej skrzynki pocztowej.
Dwa dni później zobaczyłem Zimną Blondynę, jak ostentacyjnie wyjmuje z torebki lornetkę, kładzie ją na parapecie, a cycek niby to przypadkiem wyskakuje jej zza szlafroka. Tego, którego jej podesłałem, rzecz jasna.”
Wiem, że kobiety podnieca mężczyzna, który dobrze pachnie. Po prostu. Kobieta może wybaczyć facetowi że jest gruby. Ale nie wybaczy mu, że śmierdzi.
Kobiety lubią gdy mężczyzna nie jest skąpy. Gdy potrafi na pierwszym, drugim czy trzecim spotkaniu zapłacić za jej taksówkę do domu. Po prostu otworzy drzwi od strony kierowcy. Zapyta ile będzie kosztował kurs. Po czym wręczć kierowcy banknot z nadwyżką i powiedzieć: niech pan zawiezie panią tam gdzie ona prosi.
Kobiety lubią dostawać kosze kwiatów do pracy. Nie chodzi tutaj o badyle i płatki. W ten sposób daje się im coś więcej: zazdrość koleżanek. Każda z nich widząc jak ona idzie korytarzem ciągnąc ze sobą gigantyczny bukiet.
Wreszcie kobiety uwielbiają fuck eye kontakt. Patrzysz jej prosto w oczy. Uśmiechasz się do niej. Później patrzysz na jej usta. Później znów w oczy. Nie spuszczasz wzroku. Wytrzymujesz jeszcze chwilę. Aż do momentu. kiedy ona zacznie się czerwienić.
Tylko, w ogólnym rachunku to wszystko nie ma znaczenia.
Owszem 100 kwiatów do pracy, to piękne wspomnienia, może na lata. Ale faceta poznaje się po tym czy będzie przy Tobie kiedy wasze dziecko będzie miało 40 stopni gorączki.
Kiedy kobieta powie, że jest chora a on będzie tuż obok.
Kiedy wszystko w życiu się pierdoli, a on mówi: zaczynamy od początku.
”
“ Nie jestem selfcoachingującym się buddą na chmurce, który mówi sobie: osiągnij wewnętrzny spokój. Raczej powtarzam sobie: odpierdol się od siebie, starasz się najlepiej, jak potrafisz. ”— M. Halber /Wysokie obcasy/
“ XX wiek był wiekiem nerwic i histerii. XXI wiek jest wiekiem depresji i nałogów. Na każdym rogu czeka na Ciebie informacja o ludziach sukcesu. Kobiety o wyfotoszopowanych twarzach, równych białych zębach i blond włosach zrobiły karierę w korporacji i teraz polecają Ci wyborną opiekę medyczną. Musisz zdążyć odnieść sukces zawodowy, zdobyć wyższe wykształcenie, znaleźć idealnego partnera, założyć rodzinę, kupić mieszkanie, wychować dziecko, kupić samochód, założyć własną firmę, napisać książkę, zrealizować pomysł na bloga, grać w tenisa, interesować się polityką, interesować się polityką zagraniczną, wiedzieć, kto dostał Nobla z literatury, przeczytać to co napisał ten, który dostał Nobla z literatury, znać minimum jeden język obcy, znaleźć czas dla siebie, zrobić remont, oddychać, umyć kibel, pójść na te drugie studia, na które naprawdę chciałeś pójść, ale nie poszedłeś, bo teraz możesz, a szkoda życia. Musisz namalować te wszystkie obrazy, które chcesz namalować, napisać sztukę, zrobić sam łódź, nauczyć się jeździć na nartach, nauczyć się medytować, kupić nowe łóżko, nie martwić się komentarzem na fejsbuku, pójść do fryzjera, pojechać do Azji, zmienić pracę, zmienić żonę. A Ty zamiast tego siedzisz przed telewizorem. Wpierdalasz te czipsy i wafelki. ”— M. Halber "Najgorszy człowiek na świecie"
"Tell the chef, the beer is on me."
"Basically the price of a night on the town!"
"I'd love to help kickstart continued development! And 0 EUR/month really does make fiscal sense too...