“Doskonale rozumiem pesymizm, rezygnację. Jednak czasem jest to pewna poza, dzięki której w naszym społeczeństwie uchodzi się za kogoś bardziej inteligentnego. I właśnie to mnie szczególnie irytuje. Nie ma dziś nic łatwiejszego niż być cynikiem i pesymistą. Pesymizm stał się współczesnym przesądem, nowomową naszych czasów. Kiedy ktoś jest optymistą, mówi się, że jest prostakiem, że nie wie, co to nieszczęście. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie: optymista to ktoś, kto dobrze wie, czym jest nieszczęście, ale nie godzi się na nie.”
— Éric-Emmanuel Schmitt w wywiadzie dla „L’Evène.fr”
“Jeśli ludzi coś do siebie ciągnie, to muszą się spotkać, choćby stawiali na swojej drodze najrozmaitsze przeszkody, bombardowali się ukrytymi znaczeniami, błędnie interpretowali swoje zachowania, mijali się tam, gdzie powinni się spotkać i tak dalej.”
“(...) osoby deklarujące, iż są zakochane, od 85 do 100% czasu dziennego i nocnego spędzają na myśleniu o swojej wybrance lub wybranku. I to na myśleniu w bardzo specyficzny sposób. Są zdominowane przez dwa uczucia: nadzieję i niepewność. Każdy najmniejszy, często wyimaginowany przejaw niechęci ze strony ukochanej lub ukochanego zamieniają w desperacką rozpacz i nieposkromioną trwogę. Z drugiej strony potrafią najmniejszy gest mogący oznaczać nadzieję, że jednak to nieprawda, przemieniać w bezcenne wspomnienie.”
— J.L. Wiśniewski, "Czy mężczyźni są światu potrzebni?"